top of page

Wyniki wyszukiwania

Przeszukaj tę stronę

Znaleziono wyniki dla pustego wyszukiwania

  • Jak godzić potrzeby własne z potrzebami dziecka?

    Ciągłe odkładanie swoich potrzeb prowadzi do stresu, zmęczenia i frustracji. Co zrobić, aby temu zapobiec? Przycisk Jak godzić potrzeby własne z potrzebami dziecka? Wiele osób wiąże dobre rodzicielstwo ze stawianiem dziecka na pierwszym miejscu. Jednocześnie ciągłe odkładanie swoich potrzeb prowadzi do stresu, zmęczenia i frustracji. Tymczasem „szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko”, dlatego niezbędne pozostaje znalezienie balansu w zakresie dbania o obie ze stron. Dobrze jest uświadomić sobie jakie aktywności pomagają nam się regenerować, by później z większą cierpliwością poświęcać czas dziecku. Być może to wcale nie muszą być długie wakacje, czasem wystarczy, np. spacer, chwila z książką, telefon do przyjaciółki. Istotnym wsparciem w drodze do równowagi jest uczenie dziecka samodzielności. Jeśli nabędzie ono umiejętność samodzielnego ubierania się, sprzątania zabawek czy przygotowania prostego śniadania, rodzic zyska chwilę oddechu a dziecko poczucie sprawczości. W komunikacji z domownikami warto jasno sygnalizować swoje potrzeby. Starsze dzieci z pewnością nie będą miały problemu ze zrozumieniem, że opiekun od czasu do czasu potrzebuje momentu tylko dla siebie. W tej sytuacji werbalizowanie swoich potrzeb będzie rozwijać empatię u młodego człowieka i stanie się formą modelowania mu psychologicznej samoopieki. Nieocenionym wsparciem w poszukiwaniu wolnego czasu mogą być również bliscy. Korzystanie z ich pomocy nie jest oznaką porażki, ale wskazuje na odpowiedzialne i dojrzałe podejście do rodzicielstwa. Jeśli jednak znalezienie przestrzeni dla swoich potrzeb nadal jest trudne do zrealizowania to warto włączyć w codzienny harmonogram to, co jest przyjemne i satysfakcjonujące zarówno dla dorosłego, jak i dla dziecka. Może to być, np. słuchanie razem muzyki, gry planszowe, aktywności na świeżym powietrzu. Ciekawie będzie uczynić z nich codzienne rytuały – wówczas oboje poczujecie się ważni, a dodatkowo umocnicie wspólną więź. Warto zaznaczyć, że troska o własne granice jest bardzo istotna dla optymalnego funkcjonowania, ale przesunięcie ich zbyt daleko może prowadzić do negatywnych skutków dla dziecka. Jeśli dochodzi do sytuacji, w której pociecha nadmiernie przejmuje się samopoczuciem dorosłego i wspiera go emocjonalnie, rezygnuje z własnych zainteresowań, by nie sprawiać problemu opiekunom lub wyręcza rodzica z jego zadań, aby ten mógł zająć się swoimi sprawami, to mamy do czynienia ze zjawiskiem parentyfikacji. Odebranie dziecku beztroskiego dzieciństwa poprzez odwrócenie ról w rodzinie może mieć konsekwencje na całe jego życie, prowadząc do trudności w budowaniu relacji, problemów z nadmierną odpowiedzialnością czy troską o własne granice. Autor: Ewa Sikora - psycholog, psychoterapeuta, WCPR Poprzedni Następny

  • Zosia, 4 lata | rodzina zastepcza

    < Wstecz Zosia, 4 lata Zosia to 4 letnia dziewczynka, która mimo braku kontaktu z rodziną biologiczną i trudnych doświadczeń wielokrotnego porzucenia przez matkę i ojca, wykazuje niezwykłą otwartość i ciekawość świata. Jej zdolność do komunikacji i brak strachu przed nowymi miejscami sprawiają, że adaptuje się szybko i z entuzjazmem do różnych środowisk. Zdiagnozowany u niej atypowy autyzm wymaga specjalnego podejścia edukacyjnego i terapeutycznego, obejmującego kształcenie specjalne, reedukację oraz wsparcie rozwojowe. Zosia korzysta również z terapii wspierającej rozwój, rehabilitacji oraz logopedii. Mimo trudnych początków, Zosia nie traci pogody ducha i wykazuje niesłabnącą radość z odkrywania nowych rzeczy. Dziewczynka ma rodzeństwo, które również nie jest pod opieką rodziców. Rodzice nie odwiedzają Zosi. Dobrze byłoby gdyby opiekun zastępczy posiadał umiejętność i wiedzę jak najlepiej wspierać jej potrzeby zarówno związane ze stanem zdrowia jak i rozwojowe. Jeżeli chciałbyś zostać rodziną zastępczą Zosi Skontaktuj się z nami: e-mail: rodzinazastepcza@wcpr.pl

  • Joasia, 8 lat | rodzina zastepcza

    < Wstecz Joasia, 8 lat Pogodne usposobienie Asi, siedmioletniej dziewczynki, jej otwarty charakter i ciekawość świata sprawiają, że przeciwności jakie pokonuje każdego dnia wydają się mniejsze. Mimo że czasami boryka się z trudnościami w radzeniu sobie z emocjami i potrzebuje więcej uwagi, jej łatwość w komunikacji, wyrażaniu siebie i chęć interakcji z innymi przyciągają i zachęcają do wspólnego spędzania czasu. Lubi się bawić, rysować, robi piękne prace plastyczne. Dziewczynka ma zdiagnozowany zespół FAS, wodogłowie, opóźniony rozwój psychoruchowy, w związku z czym potrzebuje stałego wsparcia specjalistycznych poradni, rehabilitacji, terapii logopedycznej, a także kształcenia specjalnego, które wspierają jej rozwój. Dziewczynka od urodzenia przebywa w placówce, jej rodzice nie odwiedzają jej. Ma liczne rodzeństwo, które również nie przebywa pod opieką rodziców. Dobrze byłoby gdyby przyszli opiekunowie Joasi mieli doświadczenie w opiece nad dziećmi ze specjalnymi potrzebami, może być to para lub osoba samotna. Joasia potrzebuje rodziny, która zrozumie jej potrzeby, zaakceptuje wszystkie emocje i doceni jej ogromny potencjał i talent. Dziewczynka jest bardzo towarzyska dlatego w domu pełnym dzieci i zwierząt odnajdzie się doskonale. Jeżeli chciałbyś zostać rodziną zastępczą Joasi Skontaktuj się z nami: e-mail: rodzinazastepcza@wcpr.pl

  • Historie z życia wzięte - Ciut Starszy i Ciut Młodszy

    Co ich połączyło ? Spotkali się u nas w tym samym czasie i razem z nami spędzili ponad cztery lata swojego życia. Up Historie z życia wzięte - Ciut Starszy i Ciut Młodszy Ciut Starszy i Ciut Młodszy – historia dwóch wspaniałych chłopców. A właściwie to dwie historie. Co ich połączyło ? Spotkali się u nas w tym samym czasie i razem z nami spędzili ponad cztery lata swojego życia. To dużo, zważywszy że Młodszego odebrałam ze szpitala zaraz po urodzeniu. Starszy trafił do nas interwencyjnie gdy miał dwa i pół roku. Obaj pochodzili z rodzin dysfunkcyjnych. Obaj uciekli przed przemocą, zaniedbaniem, głodem, brudem, alkoholem, narkotykami... Nauczyli się żyć z nami. Nauczyli się , że dom to miłość, ciepło, bezpieczeństwo. Nauczyli się pomagać sobie wzajemnie i dbać o siebie nawzajem. Nauczyli się jeść truskawki z bitą śmietaną i lody z szufladki w lodówce. Nauczyli się , że podczas urodzin najważniejszy na stole jest tort i świeczki, a nie butelka wódki. I że imprezy rodzinne nie muszą kończyć się awanturą. Mieszkali sobie spokojnie, bezpiecznie i zdrowo w tej naszej wielkiej rodzinie. W tym czasie w sądach toczyły się sprawy. Sędziny rozmyślały dłuuuugo co dalej począć z chłopcami. Na salach sądowych pomiędzy teczkami, dokumentami, pismami z ważnych i mniej ważnych instytucji ważyły się losy dzieci. Na sprawy sądowe stawiały się też uczesane mamy i trzeźwi tatusiowie i opowiadali, czasem z płaczem czasem ze złością, że to przecież ich dzieci, ich własność więc muszą wrócić do domu no bo jak. O miłości do dzieci na sali sądowej nigdy nie słyszałam. No ale może sąd to nie miejsce na takie wyznania. Po czterech latach sędzina – ta od Starszego – zdecydowała: Starszy wraca do matki. I wrócił. Dzwonił do nas często. Tęsknił. Może za tymi truskawkami z bitą śmietaną, może za czystymi i niedziurawymi skarpetkami... A może za nami, za naszym domem, spokojem i bezpieczeństwem. Po niespełna roku przebywania z rodziną biologiczną trafił do szpitala psychiatrycznego. Przyłożył sobie nóż do szyi (nóż którym tata rzucił w mamę) i powiedział że jeśli się nie uspokoją to zrobi sobie krzywdę. Niespełna ośmiolatek przebywał na oddziale psychiatrycznym z diagnozą: autoagresja, próba samobójcza. Przestał dzwonić do mnie mnie bo mama skasowała mu mój numer telefonu. Zadzwonił jakieś dwa miesiące temu. Na kamerkę, poprzez messengera. Powiedział, że znalazł mnie na Facebooku. Poprosił, żebym pokazała mu szufladkę w lodówce z lodami. I zdjęcia na ścianie – te na których on jest: te z urodzin, z wyjazdu nad morze. Wspominał jak byliśmy na trampolinach i jak wspinał się po ściance wspinaczkowej. Przypominał mi wszystkie dobre chwile które spędzaliśmy razem. O których ja już nawet zapomniałam. Widziałam po jego twarzy jaką przyjemność sprawiają mu te wspomnienia. Przez kamerkę widziałam, że nie jest w domu. Zapytała go gdzie jest. „ciociu, jestem w ośrodku szkolno-wychowawczym” Tymczasem sędzina Młodszego dalej zastanawiała się co począć. Sprawa przeciągała się. W związku z tym zdecydowaliśmy, że Młodszy zamieszka z inną rodziną zastępczą zdecydowaną – w przypadku pozbawienia rodziców władzy rodzicielskiej - na adoptowanie chłopca. Tak się złożyło że Młodszy znał tą rodzinę od swojego urodzenia. Pokoik wyszykowali mu zgodnie z jego wskazówkami Miał całą półkę na swoje ukochane zabawki i firankę z ulubionym Zygzakiem McQueenem. Miał w końcu mamę i tatę tylko dla siebie. I pieska. Po trzech latach mieszkania z niebiologiczną, ale kochającą go rodziną jest cudownym chłopcem. Kochanym ponad wszystko, zaopiekowanym, bezpiecznym i bardzo mądrym. Gra w nogę, pływa, jeździ rowerem i konno. I na nartach. I wie dlaczego wyginęły dinozaury i jakie miasto jest stolicą Algierii. Pamięta nas, ale nie ma czasu dzwonić i wspominać, bo ma głowę pełną nowych cudownych planów i marzeń Poprzednia Kolejna

  • Konkurs #RodzinneWakacjeZastepcze

    Konkurs #RodzinneWakacjeZastepcze 16.07.25, 10:00 Konkurs „#RodzinneWakacjeZastepcze” Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie serdecznie zaprasza wszystkie rodziny zastępcze do wzięcia udziału w kreatywnym konkursie fotograficznym #RodzinneWakacjeZastepcze . Celem Konkursu jest zachęcenie Was do wspólnego, twórczego spędzania czasu oraz rozwijania umiejętności współpracy w rodzinie. Uchwyćcie w obiektywie momenty wspólnych, wakacyjnych przygód i podzielcie się nimi na Facebooku! Jak wziąć udział? Zróbcie autorskie zdjęcie ukazujące Wasze rodzinne, wakacyjne chwile (tak, by nie można było zidentyfikować osób na fotografii). Opublikujcie je jako post publiczny na prywatnym koncie Facebook, dodając: hashtag #RodzinneWakacjeZastepcze oznaczenie @Rodzina może być zastępcza w opisie odpowiedź na pytanie: „Co najbardziej cieszy Was w wakacjach?” 3. Wyślijcie e‑mail ze zgodą na udział i akceptacją Regulaminu (wzory oświadczeń w załącznikach do Regulaminu) na adres: zgłoszenia.wcpr@wcpr.pl Dołączcie do zabawy i pokażcie, jak wyglądają Wasze wymarzone #RodzinneWakacjeZastepcze ! #rodzinnewakacjezastepcze_regulamin .pdf Pobierz PDF • 175KB Oswiadczenie_rodzica_opiekuna (1) .doc Pobierz DOC • 50KB Oswiadczenie_uczestnika .doc Pobierz DOC • 44KB wróć

  • Marek, 7 lat | rodzina zastepcza

    < Wstecz Marek, 7 lat Marek jest pełnym energii i ciekawym świata 7 latkiem. Uwielbia grać w piłkę nożną i chętnie chodzi na mecze. Jest bardzo sprawny fizycznie – jeździ na rowerze, hulajnodze i rolkach, a w wolnych chwilach z zapałem ogląda swoje ulubione filmy, takie jak „Psi Patrol”, „Santiago z mórz”. Marek ma dobrą koncentrację uwagi i lubi tworzyć różne konstrukcje z klocków. Potrzebuje jednak motywacji i wsparcia – cieszy się, gdy ktoś zauważy jego starania i obieca mu nagrodę za wysiłek. Niestety mimo uregulowanej sytuacji prawnej chłopiec dotychczas nie poznał nikogo, kto miał by gotowość zostać dla niego mamą i tatą. Marek najbardziej potrzebuj akceptacji i zrozumienia jego trudnej historii życia. Potrzebuje rodziny na zawsze, która będzie mu towarzyszyła w odkrywaniu świata, z cierpliwością i spokojem. Wspierała i pokazywała, że jest ważny, a jego pomysły i pasje mają znaczenie. Jeżeli chciałbyś zostać rodziną na zawsze dla Marka Skontaktuj się z nami: e-mail: rodzinazastepcza@wcpr.pl

  • Laura, 6 lat | rodzina zastepcza

    < Wstecz Laura, 6 lat Laura jest wrażliwą, pełną energii, żywiołową 6 latką. Uwielbia być wśród ludzi i angażować się w różne aktywności. Wie czego chce i potrafi postawić na swoim 😊 Kolorowanki i zabawy taneczne to jej ulubione zajęcia. W placówce, w której przebywa, z entuzjazmem uczestniczy w jodze dla dzieci i ćwiczeniach oddechowych. Laura czeka na zabieg adenotomii z drenażem uszu planowany na jesień 2024r., ponieważ ma przerośnięty trzeci migdał. Jest również obserwowana pod kątem ADHD. Choroba wpłynęła na opóźniony rozwój jej mowy, więc ma czasem trudności z wyraźnym artykułowaniem swoich myśli. Mimo to się nie poddaje i nie brakuje jej chęci do działania. Choć często chorowała w dzieciństwie, obecnie jest rezolutna i sprawna. Dziewczynka potrzebuje ciepłego i konsekwentnego wychowania oraz wsparcia, które pomogą jej budować pewność siebie oraz poczucie własnej skuteczności. Laura szuka stabilnego, kochającego domu, w którym będzie mogła rozwijać swoje talenty. Odnajdzie się w rodzinie zastępczej, która ma już dzieci. Laura spędza każdy weekend i święta z mamą, dlatego ważne jest by mogła mieszkać nadal Warszawie lub jej bliskich okolicach. Jeżeli chciałbyś zostać rodziną zastępczą Laury Skontaktuj się z nami: e-mail: rodzinazastepcza@wcpr.pl

  • Kiedy zgłosić się z dzieckiem do psychologa?

    Gdy w zachowaniu dziecka pojawiają się nagłe lub utrzymujące się zmiany, warto skonsultować się z psychologiem, który pomoże odróżnić naturalne etapy rozwoju od sygnałów wymagających wsparcia. Przycisk Kiedy zgłosić się z dzieckiem do psychologa? Każda zmiana w funkcjonowaniu i zachowaniu dziecka powinna zwrócić uwagę opiekuna. Nie zawsze jednak oznacza ona poważny problem wymagający interwencji specjalisty. Psycholog pomoże rozeznać, na ile to, co dzieje się z dzieckiem jest naturalnym elementem rozwoju, a na ile sygnałem, że potrzebuje ono wsparcia. Dzięki jego wiedzy i doświadczeniu łatwiej będzie zrozumieć, co jest przyczyną zmian u dziecka, a co jedynie ich skutkiem. Do psychologa warto zgłosić się wtedy, gdy zmiany w obszarze emocjonalnym lub społecznym mają charakter nagły albo utrzymują się przez dłuższy czas. Może to być sytuacja, w której dotychczas otwarta i pełna energii pociecha staje się płaczliwa i lękliwa, a w grupie rówieśniczej reaguje agresją lub przeciwnie - wycofaniem. Pomoc psychologiczna bywa potrzebna w momentach ważnych zmian życiowych, np. po narodzinach rodzeństwa, śmierci bliskiej osoby, rozstaniu rodziców, zmianie szkoły czy miejsca zamieszkania. Istotnym sygnałem jest także pogorszenie wyników szkolnych. Jeśli dziecko nieoczekiwanie zaczyna przejawiać trudności w nauce, może to wskazywać na problemy emocjonalne, poznawcze albo nieharmonijny rozwój. Powodem konsultacji nierzadko są kłopoty wychowawcze. Psycholog pomoże zrozumieć trudne sytuacje w relacji z dzieckiem i wypracować konstruktywne sposoby ich rozwiązywania. Nie należy lekceważyć także objawów somatycznych. Nawracające bóle, mdłości, utrata apetytu, problemy ze snem czy moczenie się, jeśli nie mają podłoża fizycznego, mogą świadczyć o nadmiernym stresie lub lęku. Pamiętaj, że możliwości młodego człowieka w zakresie radzenia sobie z wyzwaniami nie są jeszcze w pełni rozwinięte, dlatego polega ono na wsparciu i trosce dorosłych. Bagatelizowanie problemów i brak adekwatnej reakcji mogą nie tylko pogłębiać trudności rozwojowe, lecz także osłabiać więzi. Autor: Ewa Sikora - psycholog, psychoterapeuta, WCPR Poprzedni Następny

  • Skutki nadmiernej krytyki dziecka

    Przyjęcie krytyki wymaga dużej dojrzałości i refleksji, które u dziecka nie zostały jeszcze wykształcone, stąd nadmierne krytykowanie małego człowieka, zwłaszcza przez osoby mu najbliższe, może odcisnąć trwałe negatywne piętno na jego psychice. Przycisk Skutki nadmiernej krytyki dziecka Przyjęcie krytyki wymaga dużej dojrzałości i refleksji, które u dziecka nie zostały jeszcze wykształcone, stąd nadmierne krytykowanie małego człowieka, zwłaszcza przez osoby mu najbliższe, może odcisnąć trwałe negatywne piętno na jego psychice. Krytyka jest nieodłącznym elementem wychowania i podana w sposób konstruktywny, ciepły, życzliwy ma szansę posłużyć dobru dziecka, np. doskonaleniu jego umiejętności czy poradzeniu sobie z porażką. Jednakże krytyka nazbyt częsta, bezzasadna, czy nacechowana narzucaniem sposobów działania i nieadekwatnie wysokimi wymaganiami będzie skutkować u dziecka (zwłaszcza nieśmiałego) wstydem i niepewnością, ponadto poczuciem bycia niewystarczającym i bezwartościowym. Dziecko stale punktowane stopniowo będzie tracić motywację do działania i wzbraniać się przed nowymi wyzwaniami, co na swój sposób wpłynie hamująco na rozwój jego samodzielności. Pociecha funkcjonująca pod stałą presją będzie miała poczucie niedostatecznego wsparcia, a w jej emocjach prawdopodobnie zagości więcej złości, bezsilności i frustracji, aniżeli u dziecka dorastającego w atmosferze szacunku i akceptacji. Nadmierna krytyka może wprowadzać dystans do relacji rodzic/opiekun – dziecko, zaś na etapie nastoletnim nasilać konfliktowość i bunt małoletniego. W skrajnych przypadkach dominujący klimat krytycyzmu może przyczynić się do pogorszenia samopoczucia dziecka, co niestety będzie stanowiło bazę dla rozwoju różnego rodzaju zaburzeń lub chorób, m.in . nieprawidłowego kształtowania się osobowości, depresji, uzależnień. Dlatego, zanim skrytykujesz pochyl się nad tym, że d ziecko nie działa przeciwko Tobie, ale z jakiegoś powodu jest mu trudno poradzić sobie z danym zadaniem. Sprawdź czego mu brakuje i zaopiekuj tę przyczynę, przy tym po prostu słuchaj i rozmawiaj z pociechą. Twoja samoobserwacja i refleksja, a także zaangażowana praca nad budowaniem prawidłowej relacji z dzieckiem pomoże uchronić je przed rozwinięciem surowego wewnętrznego krytyka, a tym samym wieloma trudnościami w jego późniejszym, dorosłym życiu, m.in. nadmiernym samokrytycyzmem, perfekcjonizmem, niską samooceną, lękiem przed odrzuceniem. Autor: Ewa Sikora - psycholog, psychoterapeuta, WCPR Poprzedni Następny

  • Kontakt | rodzina zastepcza

    Kontakt do Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie - Działu Wsparcia Specjalistycznego i Szkoleń Rodzinnej Pieczy Zastępczej. Kontakt Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie al. Zjednoczenia 34 01-830 Warszawa 22 697 02 50 - sekretariat 22 697 02 74 - Dział Wsparcia Specjalistycznego i Szkoleń Rodzinnej Pieczy Zastępczej sekretariat.piecza@wcpr.pl rodzinazastepcza@wcpr.pl e-Doręczenia AE: PL-70623-32517-THGAE-26

bottom of page